Centrum blog

Skoliozy nie da się wyleczyć pigułką!

zdorovja_09_2014
Autor: Jaropołk Pszyk, fizjoterapeuta, dyrektor Medycznego centrum fizjoterapii i medycyny bólu „Innovo”

Twoje dziecko jest zdrowe i nagle okazuje się, że ma skoliozę? Jakie są przyczyny tej choroby? Co należy robić, aby uniknąć konieczności wykorzystania wyrazu „skolioza” w swojej rodzinie?

„Skoliozę u mojego dziecka wykryła… krawcowa”
Bardzo często do naszego Centrum przychodzą rodzice z córkami w wieku 16-17 lat, które są już dorosłymi i w pełni rozwiniętymi dziewczynami. Rodzice mówią: „Moje dziecko ma skoliozę”. Ja, z kolei, zadaję pytanie: „A jak Pan/Pani to wykrył/ła”. Na co słyszę odpowiedź: „Wykryła to krawcowa, ponieważ szwy, biegnące do ramion nie tworzą linii prostej”. Dopóki dziewczyna nie zaczęła szyć u krawcowej suknię i ostatnia nie zobaczyła, że coś jest nie w porządku, rodzice nic nie widzieli. Przez 16 lat rodzice i dziecko mieszkają razem i dopiero krawcowa wykrywa u dziecka skoliozę! To jakiś absurd!
A więc, jakie są pierwsze objawy skoliozy, które można zauważyć bez badań specjalnych? Rodzice mogą samodzielnie przeprowadzić takie pierwsze badanie, wystarczy tylko rozebrać dziecko do bielizny i zwrócić uwagę na to: czy barki dziecka znajdują się na jednym poziomie, czy łopatki są ściągnięte czyli znajdują się na jednej wysokości i żadna z nich nie odstaje, czy symetrycznie jest ustawiona miednica i czy symetryczna jest talia. Rodziców powinna zaniepokoić asymetria ciała dziecka albo występowanie „garbu żebrowego”, który jest garbem na plecach wystającym przy pochylaniu się do przodu.
Skoliozę może spowodować także płaskostopie. Jak rodzice mogą sprawdzić, czy dziecko ma płaskostopie? Należy spojrzeć na jego obuwie oraz na to, jak się ściera podeszwa na jego butach. Nadmiernie przetarta podeszwa przy jednej krawędzi buta jest sygnałem, że dziecko może mieć zniekształcenie stopy i że w przyszłości może to doprowadzić do odchyleń od prawidłowej postawy ciała lub nawet jej zaburzeń.

Sport, sport i jeszcze raz sport
Nie chodzi o to, jak rozpoznać skoliozę, lecz o to, co należy robić, aby zapobiec jej pojawieniu się. Należy tylko przestrzegać określonych zasad i reguł. Przede wszystkim należy uprawiać sport! Sport, sport i jeszcze raz sport. Chodzi o regularną aktywność fizyczną, systematyczne uprawianie sportu trzy razy w tygodniu po dwie godziny dziennie. Najlepiej wybierać tzw. „symetryczne” dyscypliny sportowe, ale nie tenis. Byś może padnie pytanie: „Dlaczego? Czy wszyscy tenisiści mają skrzywienie kręgosłupa?” Oczywiście, że nie. Gdy dziecko, trenując określoną dyscyplinę sportową, obciąża tylko jedną stronę ciała, trener powinien organizować proces treningowy w taki sposób, aby poddawać obciążeniu również jego drugą stronę. Jednak, jak pokazują doświadczenie i historie ludzi, których dzieci nie osiągają wielkich wyników w tej lub innej dyscyplinie, trener podczas treningów zaczyna zwracać na takie dziecko coraz mniej uwagi. A dziecko samodzielnie nie będzie akcentowało uwagi na tym, czy symetrycznie obciąża oba ramienia i będzie, na przykład, grało w tenisa tak, jak mu się podoba. W związku z powyższym bardziej polecam te dyscypliny sportowe, które przewidują symetryczne obciążenie ciała i kończyn. Mogą to być: lekkoatletyka, pływanie, kolarstwo, chód sportowy. Bardzo dobrze, gdy rodzice mogą urządzić w domu pokój sportowy albo przynajmniej sportowy kącik. Na ścianie w pokoju można zamontować wielofunkcyjną drabinkę do ćwiczeń, w drzwiach – drążek do podciągania, na podłodze położyć materac gimnastyczny, piłkę etc. Wtedy dziecko będzie aktywnie spędzało czas w domu.
Dzieci, które grają na tzw. „jednostronnych” instrumentach muzycznych (na przykład, skrzypcach, kontrabasie, bandurze) również narażone są na ryzyko wystąpienia skoliozy lub zaburzenia postawy. Takie dzieci jeszcze bardziej potrzebują aktywności fizycznej i prawidłowego obciążenia fizycznego.

O ławkach i tornistrach/plecakach
Ustawiając biurko czy stół należy zwracać uwagę na to, aby światło dzienne padało z lewej strony, jeżeli dziecko jest praworęczne, i z prawej strony w przypadku dziecka leworęcznego. Podczas pisania czy rysowania dziecko powinno siedzieć przy stole ze stopami opartymi o podłoże, przedramiona mają być oparte na stoliku, a plecy wyprostowane (kręgosłup ustawiony pionowo). Krzesło warto wybierać takie, aby dziecko mogło siedzieć w nim głęboko i opierać wyprostowane plecy, powinno ono być twarde i obowiązkowo bez kółek. Jak długo dziecko powinno siedzieć przy stole. Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w szkole: w szkole podstawowej (początkowej) lekcja trwa 30 minut, w średniej – 45 minut. Udowodniono, że taki okres czasu jest optymalny. W związku z czym proces nauczania w domu można zorganizować w ten sam sposób. Na przykład, pół godziny na odrabianie lekcji, potem 15-20 minut przerwy na to, aby dziecko mogło pobawić się, pobiegać, poskakać etc., a następnie kontynuacja nauki. Moim zdaniem, nie warto zmuszać dzieci do odrabiania wszystkich lekcji bez robienia przerwy, ponieważ jest tego teraz tak dużo, że może ono wypełnić czas wolny dziecka, który dziecko ma po lekcjach w szkole. Dziecko siedzi w szkole sześć-siedem godzin, po szkole wraca do domu i znów siada, żeby odrabiać lekcje. Czy chcesz aby twoje dziecko było zdrowe czy było prymusem? Tak naprawdę, można zdobyć dużą wiedzę, ale bez konieczności bycia prymusem.
W szkole bardzo często zapomina się o przestrzeganiu zasady, że od czasu do czasu trzeba zmieniać miejsca w klasie czyli zmieniać dzieciom ławki: z tylu do przodu, od prawa do lewa i od lewa do prawa. Nauczyciele o tym wiedzą, ponieważ często można od nich usłyszeć: „Źle się uczysz, dlatego będziesz siedział z tyłu!” albo „Uczysz się bardzo dobrze, więc będziesz siedziała w pierwszej ławce”.
Co dotyczy tornistrów i plecaków szkolnych, powinny one posiadać grube, anatomicznie wyprofilowane dwie szelki, a ich tylna część również powinna być odpowiednio wyprofilowana i usztywniona. Oczywiście, że na kręgosłup wpływa także waga plecaka czy tornistra. W sytuacji, gdy dziecko będzie prawidłowo rozwinięte fizycznie, ono nawet „cegły” będzie mogło w nim nosić i nic mu nie będzie, natomiast, gdy dziecko będzie słabe, to nawet jedna książka z chemii „zamieni je na znak zapytania”. Dziecko powinno pracować fizycznie, podejmując także aktywność fizyczną. Należy tu zaznaczyć, że nie warto iść dziecku na ustępstwa, mówiąc: „O, moje maleństwo, ten plecak jest dla ciebie za ciężki, mogą potem boleć plecy, dawaj ja poniosę”. Przecież jest to dziecko, które ma tyle energii i siły, tym bardziej, gdy jest to zdrowe i rozwinięte fizycznie dziecko.
Rodzicom warto akcentować uwagę dziecka na tym, aby ono siedziało prosto, a jego przedramiona leżały na blacie oraz akcentować uwagę na tym, że plecak/tornister należy nosić na obu ramionach. Trzeba także prosić nauczycieli, aby oni pilnowali tej sytuacji, ponieważ rodzice „oddają” dziecko do szkoły rano i odbierają dopiero po południu.

Jeżeli dziecko już ma skoliozę…
W takim przypadku należy zwrócić się o pomoc do fachowców, którzy będą mogli prawidłowo ocenić stan kręgosłupa, opracować program leczenia i zacząć bezpośrednią pracę z dzieckiem. Często można usłyszeć od lekarzy: „Proszę zrobić kurs masażu (10), a potem proszę chodzić na basen!” W wielu przypadkach takie podejście jest mylące, ponieważ „masaże” nie pomogą. Co dotyczy pływania, należy to robić tylko w obecności instruktora, ponieważ pływanie pomaga dopiero wtedy, gdy jest uprawiane w prawidłowy sposób. Możliwość przywrócenia kręgosłupa do właściwego stanu zależy od stopnia zaawansowania skoliozy. Skolioza – to choroba postępująca, która doprowadza do skrzywienia, zniekształcenia kręgosłupa, zauważalnego z zewnątrz. Skolioza wywołuje ucisk na wszystkie narządy wewnętrzne, z których pojedyncze mogą ulegać nadmiernemu uciskowi z jednej strony. Chodzi tu, przede wszystkim, o płuca i serce. W przypadku ucisku na płuco, dziecko ma trudności z oddychaniem, więc mniej oddycha, co powoduje mniejsze dostarczanie tlenu do ciała i spowolnienie wszystkich procesów. W takiej sytuacji dziecko wolniej się rozwija, staje się mało ruchliwe, wiotkie. W miarę jego rozwoju te negatywne objawy się nasilają. Powoli następuje hamowanie stanu emocjonalnego dziecka. Ono zaczyna wstydzić się swojego ciała, ma wobec siebie kompleksy, zamyka się w sobie…Skolioza rozwija się bardzo szybko. Kilka miesięcy bez treningu, utrzymanie nieprawidłowej pozycji podczas siedzenia mogą doprowadzić do pojawienia się zaburzeń postawy ciała, do garbienia się dziecka, do zwiększenia obciążenia jednej ze stron ciała – powoli kręgosłup zaczyna się wykrzywiać. Za rok-dwa takie dziecko już będzie miało skoliozę.
Skolioza może być zarówno wrodzoną, jak i nabytą. Podstawową przyczyną nabytej skoliozy jest utrzymanie nieprawidłowej pozycji ciała podczas siedzenia oraz brak aktywności fizycznej. Jeżeli u dziecka rozwinie się skolioza, to, moim zdaniem, ono nie będzie temu winne, ponieważ dziecko nie wie, jak należy prawidłowo siedzieć, jak nosić plecak, nie wie, że należy uprawiać sport etc. Nie należy zabraniać dzieciom biegania, skakania i przewracania się. Często słyszymy:„ „Nie biegaj…, bo się spocisz…., Nie wchodź tam… , bo spadniesz…”. I co w tym strasznego. Nawet jeślidziecko spadnie i uderzy się, to, przynajmniej, czegoś się nauczy. Ruch jest przejawem życia. Przez ruch dziecko ma możliwość poznawania samego siebie, własnego ciała i własnych możliwości, ma możliwość oszacowania swoich umiejętności. I jest to bardzo ważne. A więc, pigułką nie da się wyleczyć skoliozy! Wyleczy ją tylko systematyczna, uporządkowana aktywność fizyczna.

Chrześcijańskie czasopismo dla rodzin “Kana”, październik 2014 roku

Dodaj komentarz